Czasami zadajemy sobie pytanie, ile potrzebuję pieniędzy, by móc być niezależnym? Ile musielibyśmy mieć na koncie, aby móc stwierdzić, że już nie potrzebujemy pracować i możemy żyć jedynie z odsetek?

W zasadzie jest to proste pytanie z łatwą odpowiedzią. Wystarczy milion złotych. Jeśli jednak wgłębimy się w temat, to może się okazać, że ten milion to może być za mało. Wszystko tak naprawdę zależy od tego, jakie mamy potrzeby, do jakiego standardu życia się przyzwyczailiśmy – i to są rzeczy zależne od nas.

Są też rzeczy niezależne od nas, np. inflacja, która może nam zżerać pieniądze szybciej niż myślimy. Inna sprawa, niskie oprocentowanie depozytów lub kont oszczędnościowych. Są to rzeczy istotne, jednak – póki co – nie warto na razie nimi sobie zaprzątać głowy. Ważne, żeby uzbierać pierwszy milion złotych.

Tak jak wielokrotnie pisałem, oszczędzać pieniądze należy najwcześniej jak się da. Z każdym rokiem opóźnienia przesuwa nam się bowiem termin osiągnięcia niezależności finansowej.